W ubiegłym tygodniu SuperPharm zaskoczyło mnie Smsem z informacją o makijażowym szaleństwie czyli
rabatach 50% na wszystkie kosmetyki do makijażu. Makijażowe szaleństwo trwa od 22
września do 2 października, oczywiście tylko z kartą LIFESTYLE.
Akurat nie planowałam żadnych zakupów kolorówki ale nie
mogłam przegapić takiej okazji. Razem z siostrą dokonałyśmy szybkich zakupów. Jeżeli
interesuje Was na co padł nasz wybór to zapraszam
do dalszej części wpisu.
W każdej drogerii aż roi się od różnych zmywaczy do
paznokci, jedne są droższe drugie tańsze. Możemy wybrać czy chcemy zmywacz z
acetonem czy bez. Wydaje się, że wystarczy kierować się ceną bądź zawartością
acetonu i już możemy ustawić się do kasy. Jednak wybór zmywacza powinien być
przemyślany ponieważ wiele z nich wysusza paznokcie oraz skórki wokół nich
przez co wyglądają bardzo nieestetycznie i co najważniejsze mogą zacząć się rozdwajać.
W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam przedstawić dwa zmywacze, które według mnie
są najlepsze. Zapraszam do przeczytania dalszej części :)
Uwielbiam kremy do rąk, zawsze mam jakiś zapas w komodzie. Latem
lubię trochę eksperymentować wtedy stawiam na ładny zapach i lekkie nawilżenie
jednak w okresie jesienno - zimowym wybieram tylko sprawdzony kosmetyk. Zawsze
wracam do dwóch czyli: Garnier Hand Intensywna pielęgnacja bardzo suchej skóry
oraz Johnson’s Body Care 24 Hour Moisture, który jest bohaterem dzisiejszego wpisu.
Od dawna szukam idealnego lakieru w różowym kolorze i za
każdym razem okazuje się, że trafiam na zbyt jasny lub ciemny. Ostatnio
znalazłam bardzo ciekawy odcień i postanowiłam Wam go pokazać. Lakier o numerze
375 Sgt. Preppy od Sally Hansen to połączenie różu z fioletem. Kolor jest
śliczny, niebanalny. Jest to moje pierwsze spotkanie z lakierami Sally Hansen i
chyba nie ostatnie :)
Sezon na maliny niestety już minął. Jednak Oriflame zadbało by w jesienne, ponure wieczory dać nam choć tak małą i niepozorną dawkę tego owocu. Energetyczną malinę znajdziemy w scrubie do twarzy.
W tym
tygodniu na moich paznokciach zagościł lakier Pure Colour w odcieniu Berry
Intense od Oriflame. Kolor jest intensywny, jagodowo – wiśniowy. Zdecydowanie ma w sobie coś ujmującego. Po
prostu skradł moje serce :)
O tym, że nie samymi kosmetykami blogerka żyje wiemy wszystkie :) więc postanowiłam oderwać się trochę od tych tematów i napisać post o moich ulubionych filmach. Widziałam je niejednokrotnie ale zawsze gdy mam gorszy humor po nie sięgam.
Krem uniwersalny Tender Care od Oriflame to już kultowy kosmetyk i pewnie większość z Was się z nim zetknęła. Co rusz pojawiają się nowe wersje zapachowe, ale najbardziej do gustu przypadła mi jego różana odsłona.
W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić Wam
moje najnowsze odkrycie czyli balsam do ciała brytyjskiej firmy Grace Cole.
Natknęłam się na niego szukając prezentu imieninowego dla mojej mamy i tak
bardzo zachwyciło mnie jego opakowanie, że nie mogłam się oprzeć i kupiłam go
również dla siebie. Miałam pewne obawy czy dobrze robię zakupując od razu dwa
opakowania balsamu, którego nigdy w życiu nie używałam ale kto nie ryzykuje ten
nie ma :)